niedziela, 18 grudnia 2011

Dwa białe, skandynawskie mieszkania.

Skandynawia kojarzy nam się jednoznacznie z czystym powietrzem, bezkresną przestrzenią, surowością monochromatycznego krajobrazu, a w końcowej fazie na myśl przychodzą niewielkie miasteczka i nadmorskie wsie. No i oczywiście IKEA, sztandarowa skandynawska marka, która wpływa na gusta połowy świata za pomocą designu w przystępnej cenie. Dziś przedstawiamy trzy skandynawskie mieszkania w iście skandynawskim stylu, czyli mnóstwo bieli plus nieduża paleta dodatkowych barw.

Pierwsze z przedstawionych mieszkań, ma blisko 60 metrów kwadratowych, które zajmują kuchnia z jadalnią, salon, sypialnia, niewielki hol i łazienkę. Całość zaprojektowano rozsądnie rozdysponowując przestrzeń. W mieszkaniu ciepłe drewno podłogi, zderzono z bielą ścian wykończonych dekoracyjnymi wewnętrznymi gzymsami. Dodatki utrzymane są w bieli, czerni, szarości, gdzieniegdzie znajdziemy ponadto elementy drewniane (jak na przykład blat półwyspu w kuchni). Wędrówkę po mieszkaniu zaczniemy od sypialni.























Ciepła podłoga, białe ściany, biała szafa z optycznie powiększającymi przestrzeń lustrami, wielkie, białe, wygodne łóżku zaścielone przytulnie wyglądającymi narzutami i poduchami. Za łóżkiem nisza wylepiona szarą tapetą. Obok niewielki sekretarzyk/ biurko umożliwiające całkiem wygodną pracę.



Salon jest jasny, przestronny, pozbawiony zbędnych elementów, które mogłyby go zagracać. Ściany pomalowano na delikatny gołębi kolor odcinający się wyraźnie od białych wysokich listew przypodłogowych i przysufitowych.

 

Kuchnia do maksimum wykorzystuje daną jej przestrzeń. Jest w niej jeszcze miejsce na pół - wyspę z miejscami do siedzenia. Z kuchni wychodzimy na niewielki balkon.























Hol utrzymany jest w tej samej bieli z czarnymi akcentami ramek na obrazy.

Łazienka jest fascynującym obrazem ludzkiej pomysłowości (patrz rura odpływowa wanny), rozdźwięku między designerskimi rozwiązaniami a walorami użytkowymi (bateria z termostatem, prysznic i brak parawanu nawannowego, który chroniłby podłogę przed ciągłym jej zalewaniem w trakcie kąpieli). Poza tym łazienka jest bardzo przytulna.





















Na koniec rzut oka na niewielki, malowniczy balkonik.






















Kolejne mieszkanie zlokalizowane jest na trzecim pietrze kamienicy z początków XX wieku i stanowi wspaniałe połączenie nowoczesności i tradycji, ze elementami "śmietnikowego" chabby. Apartament składa się z niewielkiego holu, salonu z szerokim wejściem do kuchni, dwóch sypialni i łazienki. Posiada dwa balkony.

Podłoga w całym mieszkaniu jest drewniana; w części głównej mieszkania tj, w salonie i stanowiącej jego przedłużenie sypialni jest to parkiet, w kuchni położono deskę w podobnym kolorze, natomiast hol i druga sypialnia maja podłogę z malowanych na biało drewnianych desek. Całość mieszkania spinają białe ściany utrzymujące wysoki biały sufit z dekoracyjnymi wewnętrznymi gzymsikami. Jedynie kuchnia łamie reżim białych ścian, lekkim, jasnym ich błękitem. Wracając do salonu, widoczne jest tu połączenie prostych mebli z IKEA, z dekoracyjnymi dodatkami, sztuką nowoczesną i elementami jakby cudem wyłowionymi z kontenera na śmieci i tylko lekko odnowionymi (stolik na kółkach, zdezelowane, śliczne niskie foteliki, czy ledwie oheblowana skrzynka w której piętrzą się poduszki).







Kuchnia jest przykładem ciekawego eklektyzmu, gdzie IKEA (lub styl IKEA, szafki kuchenne, krzesła, lampa) zestawiony zostaje z elementami pałacowymi (ceramiczny kominek, dekoracyjne listwy sufitowe) i wspomnianym już "śmietnikowym" chabby (stelaż stołu jadalnianego). Zestawienie takie daje efekt niezwykłej przytulności.


Sypialnia tonie w bieli ścian i podłóg, którą lamią kolorowe akcenty. Bardzo dobrym sposobem na zachowanie stylu dawnych kamienic jest wykorzystywanie istniejących nisz czy wykuszy, tak jak np tutaj: na niewielki regał.



Główna sypialnia znajdująca się na przedłużeniu salonu ma wyjście na balkon. Ścianę zdobi materiał naklejony na ścianę (jest to produkt IKEI, która to firma od jakiegoś czasu współpracuje w ramach projektowania tkanin ze studentami Beckmans College of Design w Sztokholmie, ze wspaniałymi rezultatami o czym można się przekonać zaglądając do działu Tekstylia na stronie IKEI). I znowu biel, wielkie okna, miękkie tkaniny i lekko obdarte krzesełko w roli stolika nocnego.

Przedpokój, biel na bieli.























Na koniec niewielka łazienka z szarymi płytkami na podłodze i białymi na ścianach.  Raczej przewidywalna i nudna, jakby zabrakło inwencji na jej ciekawsze urządzenie. A może chodzi o to, że pomieszczenie to jest maleńkie i nie bardzo było szans na rozwinięcie skrzydeł? Tak samo niewielki, ale w odróżnieniu od łazienki, kolorowy, jest jeden z balkoników wychodzący na wewnętrzny dziedziniec.
























Z życzeniami udanej niedzieli. JŁ
Wszystkie zdjęcia z: http://freshome.com/

1 komentarz: